Agata
Manosa

Nowa miłość – Lolita Lempicka ‚First Fragrance’

2011-05-10 - Agata Herbut

Muszę się od razu przyznać, że jestem bardzo podekscytowana tą recenzją.
Uwielbiam zapachy Lolity – mój ulubiony ‚Fleur Defendue’ niestety został znokautowany przez ‚First Fragrance’ i na jakiś czas zostanie zamknięty w pudle:)

Zacznę od samego flakonu, popatrzcie tylko:

Lolita2

IMG_6209

Lolita3

Lolita1

lolita7

lolita8

Od poprzedniczek różni się wygryzionym kęsem, który to ma symbolizować Eden i raj.
Zapach ma być manifestem kobiecości, pachnie nim kobieta Wyzwolona, nowoczesna, wyemancypowana, a przecież także romantyczna (no tak – to przecież ja;))
‚First Fragrance’ jest zainspirowany ‚Eau de Perfum’ – wyczuwalna jest w nim jednak lukrecja, którą ja osobiście wielbię – zresztą jak wszystkie ulepy i ulepopodobne zapachy.

Nuta głowy “ugryzionego owocu”: cierpka skórka cytryny, morela i czeremcha amerykańska.
Nuta serca: irys i jaśmin wielkolistny
Nuta bazy: przeplatające się zapachy kadzidła, piżma i drzewa fiołkowego.

Lolita

Moja opinia: Zapach wyłącznie dla kobiet lubiących słodkości, nie ma się co oszukiwać – w zapachach Lolity rześkiego powiewu morskiej bryzy nie znajdziemy.
Nowa kombinacja jest doskonale wiosenna, nie pozostawia ciągnącego się ogona, delikatnie otula i wtapia się w skórę, na której pozostaje przez kilka godzin (jest to woda toaletowa, nie perfumowana). Lukrecja i piżmo to jedne z moich ukochanych otulaczy.
Wydawać się może, że każdy zapach LL (z serii jabłuszkowej) jest bardzo podobny do siebie i jest w tym trochę prawdy, w końcu są to wariacje na temat EDP, mi jednak o wiele bardziej przypadają do gustu właśnie te wariacje niż pierwowzór (dla mnie jednak za mocny, duszący i pół kraju nim pachnie;)).

Jak widzicie ja jestem zauroczona i wiosna u mnie należy do ‚First Fragrance’.
Miałyście okazję poznać ten zapach?

Dziękuję Pani Ani za możliwość przetestowania zapachu – Pani Aniu, jest Pani wielka:)