Agata
Manosa

Chanel, Blue Satin – recenzja lakieru do paznokci

2011-07-28 - Agata Herbut

Dzisiejsza recenzja to recenzja kosmetyku pożyczonego od mojej siostry Anki (danke!), która to dostała go w prezencie od przyjaciela (danke Boro!), lakier do paznokci Chanel nie jest więc moją własnością – i dobrze bo gdyby Tomek przeczytał tutaj o jego cenie, przez tydzień kazałby mi jeść chleb z solą 😉 Ale do rzeczy, abstrahując od ceny 🙂

Jak najkrócej opisać odcień Blue satin? Bardzo ciemny, głęboki granat bez zbędnych drobinek i perłowego połysku, którego swoją drogą nie znoszę i nie toleruję na swoich paznokciach. W świetle dziennym lub w słońcu doskonale widać przebłyski granatu, ale po pierwszej aplikacji byłam pewna, że ten lakier jest czarny. Całkiem fajnie rozprowadza się i nie pozostawia smug, w stanie doskonałym wytrzymuje około 3 dni – myślę, że u dziewczyn, które nie mają małych dzieci i nie muszą trylion razy w ciągu dnia myć rąk powinien wytrzymać znacznie dłużej (nie użyłam żadnego lakieru nawierzchniowego przedłużającego trwałość). Jedna warstwa w zupełności wystarczy, aby w pełni pokryć i uzyskać zadowalający efekt. Oczywiście jest też ‚jakieś ale’, po użyciu zmywacza paznokcie wyglądają kiepsko – mimo tarcia wacikiem na skórkach lub pod paznokciem widać pozostałości lakieru, dzieje się tak zapewne z każdym ciemnym odcieniem, ale wspomnieć należy o tym fakcie 🙂

Na moich mini paznokciach i spracowanych dłoniach 😉

Nie byłabym sobą gdybym go nie zmatowiła 🙂

I jak Wam się podoba? Co do ceny – nie znam jej i nie sprawdzałam, niech pozostanie wielką niewiadomą!