Agata
Manosa

Cukierkowy peeling do ciała od Aquoliny

2011-07-11 - Agata Herbut

Czym powinien się charakteryzować kosmetyk luksusowy? Pięknym opakowaniem, pobudzającym wszystkie zmysły zapachem, wyszukanymi właściwościami pielęgnacyjnymi? Dla mnie po trochę wszystkiego, natomiast od kosmetyków, które już w nazwie mają zawarte słowo „luksusowy” wymagam jeszcze więcej.

Kosmetyki włoskiej marki Aquolina bardzo lubię przede wszystkim za niespotykane zapachy oraz właśnie właściwości pielęgnacyjne. Luksusowy peeling do ciała o zapachu wody toaletowej Pink Sugar (również Aquoliny) dostałam od mojej mamy, która zna moje zamiłowanie do ulepów.

Nuty zapachowe kompozycji Pink Sugar:
nuta głowy: pomarańcza sycylijska, liście figowca, maliny, bergamotka
nuta serca: konwalia, czerwone porzeczki, wata cukrowa, lukrecja
nuta bazy: wanilia, karmel, piżmo

Słodko?:)

Peeling pierwszy raz planowałam użyć niemalże z namaszczeniem…okazało się jednak, że nie jest on niczym nadzywczajnym, a „luksusowość” została mu przypisana przez producenta trochę na wyrost. Małe drobinki, które właściwie prawie nie peelingują, ot lekko miziają skórę, wygładzenia po uzyciu jako takiego nie zauważyłam. Spodziewałam się także, że zapach będzie utrzymywał się na ciele – nic bardziej mylnego – jest ulotny jak pieniądze z mojego portfela, które jestem w stanie wydać na lody. Czarę goryczy przelewa jeszcze cena – 69 zł w cenie regularnej za produkt o pojemności 200 ml ( seria Pink Sugar nie jest u nas już dostępna więc można upolować znacznie taniej).

Jestem bardzo zawiedziona, po Aquolinie spodziewałam się naprawdę dobrego kosmetyku, tym bardziej, że ich seria Chocolovers i suflet o którym pisałam – były naprawdę dobrej jakości.