Agata
Manosa

Pomidor! Tony Moly – Tomatox Brightening Mask.

2011-07-19 - Agata Herbut

Pamiętacie przedszkolną zabawę w Pomidora? Za każdym razem, gdy spojrzę na ten kosmetyk przypominają mi się beztroskie lata, gdy chodziłam w bluzkach wciągniętych w rajtuzy i zupełnie mi to nie przeszkadzało 🙂

O kosmetykach z Azji mogłyście przeczytać już na wielu blogach, wydaje mi się, że właśnie one zaskarbiły sobie wielką sympatię polskich bloggerek – oczywiścię moją także. Po zdenkowaniu kremu marki Skinfood z witaminą C, o którym pisałam bardzo pozytywnie (oprócz gorzkości, którą pozostawiał na skórze!) przyszła pora na recenzję kolejnej pozycji. Tym razem przedstawiam Wam wybielającą maseczkę Tony Moly – Tomatox Brightening Mask.

Maseczkę o pojemności 70 gramów nakładamy na oczyszczoną twarz i ‚trzymamy’ kilka minut, zmywamy ciepłą wodą. Dzięki zawartości pomidora ma rozjaśniać zmęczona skórę, nadawać piękny blask i oczywiście sprawić, że będziemy w niej zakochane 😉 Produkt ma bardzo kremową i dzięki temu miłą w użyciu konsystencję, dobrze się rozprowadza i całkiem ładnie pachnie (‚całkiem ładnie’ to znaczy, że nie drażniąco i dusząco – muszę przyznać, że bardzo obawiałam się zapachu pomidorów zionącego z opakowania). Przezabawne i niespotykane opakowanie odróżnia produkt od tysięcy innychn na naszym rynku i chyba działa trochę jak magnes 🙂

Jeśli chodzi o sam produkt – jeste bardzo zadowolona. Mimo, że użyłam dopiero dwukrtonie już widzę różnicę – ta maseczka naprawdę rozjaśnia! Dla mnie i mojej bladej cery jest to oczywiście na plus, ale zastanawiam się jak sprawdziłaby się u opalonych dziewczyn, czy jest w stanie rozjaśnić sztuczną opaleniznę? Oprócz wybielenia, pomidorowa maseczka sprawia, że cera wygląda młodziej i zdrowiej. Bardzo zastanawia mnie skuteczność azjatyckich kosmetyków, właściwie prawie wszystkie recenzje, które czytałam były bardzo pozytywne!

Używałyście kiedyś takich kosmetyków? Jakie są Wasze ulubione?