Agata
Manosa

Przygoda z John Frieda ‚ Full Repair’

2011-07-26 - Agata Herbut
O pielęgnacji włosów jeszcze nie pisałam, bo uznałam, że stan moich włosów i ich perypetie nie są na tyle ciekawe, aby się nimi dzielić. Wszystko jednak się zmieniło! Dzisiaj w roli głównej: moje włosy! Zanim przejdę do sedna czyli do recenzji musicie przebrnąć przez wprowadzenie:) Jakiś czas temu skusiłam się na nowość marki Gliss Kur, mianowicie szampon regenerujący i reperujący bardzo zniszczone włosy – to ten w tajemniczym, czarnym opakowaniu. Wiem, że w Polsce także jest już dostępny i może nawet już go używałyście. Czarny Szampon miał sprawić, że moje włosy będą lśniły jak brokat i wyglądały jak włosy Angeliny Jolie na czerwonym dywanie, ufam i wierzę więc zabieram się do mycia. Myję dokładnie, płuczę, wycieram, rozczesuję (boli! – już tu coś mi się nie podoba), suszę i … moje włosy są posklejane u nasady, obciążone, matowe i przeokropne w dotyku – są jakby niedomyte. A może źle spłukałam szampon? Myję raz jeszcze, tym razem płucząc najdokładniej w świecie i co? To samo! Mam włosy, które wyglądają gorzej niż przed umyciem, a w dotyku przypominają nawet nie wiem co i nie chcę wiedzieć. Czarny spełnia się w roli płynu do podłóg. Wyrzucając pieniądze w błoto, a nowości Gliss Kur znajdując nowe zadanie musiałam zainwestować w kolejny szampon, tym razem padło na używaną już kiedyś przeze mnie markę John Frieda. Byłam zadowolona z wersji dla brunetek, ale znowu rzuciłam się na nowość i wróciłam do domu z ‚Full Repair’ – najnowszą propozycją tej marki w kolorystyce czerwonej. Nie zawiodłam się. Włosy są lekkie, pachnące, nie są obciążone i przyklejone do głowy niczym hełm:)
Dodatkową zaletą jest fakt rozczesywania bez wielkiego bólu i nerwów – parę miesięcy temu rozjaśniłam włosy (nie napiszę kto mnie na to namówił, ale on to przeczyta i niech wie, że to przez niego!) o aż dwa tony;) i mimo, że je przyciemniłam z powrotem dwa miesiące później, w ramach pamiątki pozostały mi kołtuny. Tak, po umyciu nie mam włosów, mam kołtuny,  których rozczesanie jest męką i napawa mnie strachem, gdy widzę rezultat w postaci trylionów wyrwanych włosków. Full Repair radzi sobie bardzo dobrze i sądzę, że dobrym pomysłem będzie zakupienie odżywki z tej serii.
Znacie może sposoby na pozbycie się kołtunów?:)