Agata
Manosa

Glinka marokańska, Synesis.

2011-11-23 - Agata Herbut

Glinkę marokańską firmy Synesis cześć z Was na pewno już zna, produkt ma rzesze fanek – ja również dołączam do tego grona! Zazwyczaj nie używam maseczek, które trzeba samemu rozrabiać, do tej pory zadowalałam się tylko różnymi peelingami. Zmieniło się to jednak po pierwszym użyciu marokańskiej glinki, która z pewnością na dłużej zagości w mojej kosmetyczce.



Glinka marokańska pozyskiwana jest w okolicach Casablanki, działa oczyszczająco, wygładzająco i relaksująco – zawiera składniki pochodzenia wulkanicznego, takie jak: krzemionka, kationy sodu, magnezu, potasu i wapnia. Polecana jest przede wszystkim do cery mieszanej, tłustej i trądzikowej, ponieważ doskonale usuwa sebum z powierzchni skóry, przy czym nie powoduje uczucia wysuszenia i podrażnienia. Ja mam cerę wrażliwą/suchą i w moim przypadku sprawdza się równie doskonale – za świadka biorę Tomka, który po pierwszym użyciu dotknął moje twarzy i stwierdził, że mam taaaaak gładką buzię 🙂 Jeśli mężczyzna zauważył coś takiego to znaczy, że ‚coś jest na rzeczy’!


Jak należy używać produktu? Musimy zmieszać glinkę z kilkoma kroplami wody i mieszać aż do uzyskania jednolitej masy. Następnie nałożyć na twarz i zmyć po 10-15 minutach – tutaj należy uzbroić się w cierpliwość ponieważ zmycie jej z twarzy zajmuje dobrych kilka minut.
Koniecznie pamiętajcie, że glinka marokańska działa, gdy wiąże się z odpowiednią wilgocią, dlatego nie wolno dopuścić do jej wyschnięcia na twarzy – w razie potrzeby należy zwilżyć maskę wodą. Nie mieszajcie jej także metalową łyżczeką – niektóre glinki tracą swoje cudowne właściwości przy zetknięciu się z metalem.

Tak maseczka prezentuje się na twarzy i tak ja prezentuję się w maseczce 🙂


Cena: 40 g – 10 zł,
225 g – 29 zł,
550 g – 60 zł,
1200 g – 90 zł. Produkt możecie zakupić w internetowym sklepie Synesis, a opakowanie 40 gramowe wystarczy na kilkanaście użyć.