Agata
Manosa

Hervana, Benefit czyli anielski rumieniec!

2012-02-04 - Agata Herbut

Najnowszy róż do policzków marki Benefit może sprawić, że osiągniemy błogostan! Neologizm hervana to kombinacja pochodzącego z języka angielskiego słowa: „her” (ją, jej) i buddyjskiej „nirvany” oznaczającej stan wyzwolenia umysłu. Nirvanę można osiągnąć medytując, ale jak osiągnąć hervanę? Rozkoszując się kolorowym wirem: szczęśliwej muszli, boskiej brzoskwini, niebiańskiej róży i rozkosznej jagody.




Czterokolorowa mozaika o jedwabistej konsystencji sprawi, że na naszych policzkach zagości prawdziwie anielski rumieniec. Niespotykana kombinacja kilku odcieni, które podczas nakładania dołączonym lekko ściętym pędzlem mieszają się i tworzą niespotykany kolor. Róż jest mocno sprasowany, kolory w pierwszej chwili wydają się dość cukierkowe, ale uwierzcie mi, że efekt na policzku jest dużo bardziej delikatny. To od nas zależy jak mocny rumieniec stworzymy – na mojej jasnej cerze produkt sprawdza się rewelacyjnie, aplikuję go delikatnie. Jestem pewna, że sprawdzi się przy każdym odcieniu cery – wystarczy nałożyć odpowiednią ilość warstw. Zauważyłam także, że tym produktem nie można sobie zrobić „krzywdy” – Hevana jest bezpieczna: nie tworzy smug, prześwitów czy ‚placków’ – efekt jest naprawdę naturalny. Róż opakowany jest w tradycyjne benefitowe kartonowe pudełeczko – tym razem z lusterkiem oraz ściętym pędzelkiem, który bardzo dobrze radzi sobie przy aplikacji.








Kosmetyki marki Benefit możecie kupić w perfumeriach Sephora.