Agata
Manosa

Masło do ciała ze złotem – Tso Moriri.

2013-01-30 - Agata Herbut

O marce Tso Moriri wspominałam Wam już kilkakrotnie – na przykład przy okazji recenzji Marchewkowego Musu do ciała. Dzisiaj pokażę Wam produkt, który pięknie nawilża oraz pachnie tak, że zaczynam marzyć o perfumach w takim właśnie aromacie.




„Delikatne i kremowe masło spowalnia proces utraty kolagenu oraz elastyny aby nie dopuścić do zwiotczenia skóry. Stymuluje wzrost komórek doprowadzając do efektu liftującego; rozjaśnia i rozświetla skórę. Olej kokosowy i migdałowy wygładzają naskórek i odbudowują jego warstwę lipidową. Wosk pszczeli zabezpiecza skórę przed czynnikami zewnętrznymi.”




Masło opakowane jest w metalowy, odkręcany pojemniczek, który po wykorzystaniu możemy oddać do sklepu (za trzy puste opakowania otrzymujemy kostkę mydła), możemy zużyć masło do ostatniej, złotej kropli. Podobnie jak w przypadku musu marchewkowego – produkt po zetknięciu z ciepłą skórą zamienia się w olejek (widać to na zdjęciu) – rozsmarowuje się bardzo dobrze, wchłania także – chociaż przez chwilkę jest wyczuwalny tłusty film – zależy to jednak od ilości zaaplikowanego specyfiku. W związku z tym, że zamienia się w olejek – jest wydajny, pudełeczko o pojemności 150 ml używałam przez kilka tygodni. Najważniejszą jednak kwestią jest nawilżenie – tutaj nie mam absolutnie żadnych zarzutów – wygładza skórę, sprawiaja, że jest miękka i doskonale nawilżona. Nie mam bardzo suchej skóry więc masełka używałam co dwa, trzy dni i nie potrzebowałam więcej.




Co jeszcze zawiera złote masło?
Olej kokosowy i migdałowy wygładza naskórek i odbudowuje jego warstwę lipidową. Olej migdałowy zmiękcza i dożywia skórę, a kokosowy działa chłodząco i łagodząco. Masło mango jest bogate w nienasycone kwasy tłuszczowe, które mają prawie identyczną budowę jak kwasy tłuszczowe obecne w naskórku, w związku z tym jest dobrze tolerowane przez skórę, szybko się wchłania oraz przeciwdziała przesuszaniu skóry zatrzymując wodę w naskórku. Witamina E neutralizuje wolne rodniki, które przyczyniają się do przedwczesnego starzenia skóry. Muszę wspomnieć także o zapachu – jest ciepły, bardzo przyjemny, otulający – tak jak wspominałam z chęcią znalazałabym takie perfumy. Daleko mu do nachalności i przytłaczania użytkowniczki, jest naprawdę przytulny. Pamiętajcie również, że masełko pozostawia na skórze bardzo delikatne drobinki!




Złote masło (jest jeszcze nowa wersja, w plastikowym pojemniczku) kosztuje ok. 40 zł/150 ml, można je znaleźć w sklepikach z naturalnymi produktami.



Skład:
Butyrospermum Parkii (Shea Butter) Fruit, Mangifera Indica (Mango) Seed Butter, Cocos Nucifera (Coconut) Oil, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Beeswax, Cetearyl Alcohol, Octyldodecanol, Tocopheryl Acetate, Aspalathus Linearis Extract, Parfum, Diethylhexyl Syringylidene, Malonate, Caprylic, Eugenol, Cinnamal, Coumarin, Limonene, Benzyl Alcohol.