Agata
Manosa

Lektura na niedzielę – 64.

2013-03-17 - Agata Herbut

Zastanawiałyście się kiedyś kto kryje się za marką Clarins? W 1954 roku Jacques Courtin-Clarins postanowił “traktować piękno poważnie”. Stworzył swoją własną, unikalną i wyjątkową filozofię: „Dialog z kobietami poprzez odpowiadanie na ich potrzeby oraz szacunek dzięki oferowanej gamie najlepszych produktów pielęgnacyjnych na bazie składników roślinnych, wyróżniających się swoją innowacyjnością i skutecznością.” Tworząc swoje kosmetyki (olejki, które podbiłī serca konsumentek!) pragnął, by każda kobieta mogła w pełni zadbać o swoje ciało i jednocześnie swoją duszę. Otwierając pierwszy Instytut Clarins w Paryżu wiedział, że to marzenie się spełni i obiecał sobie, że będzie „robić więcej, robić lepiej i czerpać z tego radość” – tak też stworzył nowe metody masażu wykorzystujące w 100% najczystsze ekstrakty olejków roślinnych.

Pasje podzieliło jego dwóch synów, którzy dołączyli do Clarins. Dzisiaj, Christian Courtin-Clarins jest prezesem firmy i z sukcesem zarządza rozwojemy Grupy Clarins, Olivier Courtin-Clarins natomiast, Dyrektor Generalny, nadzoruje funkcjonowanie Instytutów i oraz Badania.


Kilka dni temu miałam wielką przyjemność uczestniczyć w prezentacji wiosennych nowości marki Clarins – o ile pielęgnację bardzo lubię i cenię – tak kosmetyków kolorowych nie używałam wcześniej zatem możliwość bliższego przyjrzenia się im sprawiła iż zaczynam żałować. Wszystko jest dopracowane, piękne, proste, eleganckie – najnowsza kolekcja Rouge Eclat, która inspirowana jest kwiatem irysa wydaje się być doskonałym rozwiązaniem dla każdej kobiety. Mi bardzo przypadły do gustu cienie z poczwórnej palety – w szczególności fiolet i czerń oraz irysowy puder – róż (na żywo wygląda prześlicznie!).





Co jeszcze marka przygotowała wraz z nadejściem wiosny? Krem BB w trzech odcieniach – nadaje cerze koloryt, nawilżenie i pielęgnacje. Unikatowy kompleks Clarins chroni skore przed wolnymi rodnikami oraz promieniowaniem UV, jednocześnie kryje drobne niedoskonałości i nadając cerze nieskazitelne wykończenie. Zawiera 100% mineralne filtry oraz kompleks 3D Radiance.





Dwie kolejne gwiazdy to Double Serum – o którym wspominałam Wam już jakiś czas temu oraz udoskonalony Body Lift Cellulite Control – specjalista w zwalczaniu wczesnego i uporczywego cellulitu. Zwróciłam także uwagę na Instant Light czyli błyszczyk z pigmentami rozświetlającymi 3D, który daje efekt pełnych, gładkich ust. Odżywia, naprawia i chroni usta podczas stosowania, dostępny w trzech kolorach. Od jakiegoś czasu powróciło moje zauroczenie wszelkiej maści szminkami, błyszczykami, kredkami i szczerze mówiąc bardzo się cieszę z tego powodu!





Podczas spotkania mogłam zobaczyć także jak powinno się wmasowywać serum oraz filmik instruktażowy pokazujący sposób aplikacji Body Lift, co okaże się z pewnością przydatne, gdyż jak twierdzi twórca marki sam produkt to połowa sukcesu – drugą połową są dłonie i masowanie ciała, a co za tym idzie – aplikacja kosmetyku.