Agata
Manosa

Bvlgari Man in Black.

2014-09-19 - Agata Herbut




Pierwsze skojarzenie? Will Smith w filmie o tym samym tytule, chwilę później: a jeśli będzie podobny chociaż w najmniejszym stopniu do brązowej Omnii, której się boję? Na szczęście w Man in Black nie ma nic, co mogłoby przypominać moją traumę, a co za tym idzie może odważę się nawet odczarować Omnię i wypróbować ja raz jeszcze?


Nie odbiegając od tematu – co odnajdziecie w kierowanych do mężczyzn (ale nie nazwę ich męskimi!) Man in Black?

Nutami głowy są rum i przyprawy, serca: skóra, tuberoza i irys, bazą są drzewo gwajakowe, benzoes i fasolka tonka.
Zapach powstał z okazji 130 rocznicy istnienia Bvlgari i opisywany jest jako odważny i charyzmatyczny, inspirowany mitem narodzin Vulcan („Kiedy ziemia się trzęsie, a góry buchają płomieniami to złość Vulcan’a wynikająca z poparzeń. Kowal Bogów, Vulcan tworzy ogniem i kuźnią tak jak artysta farbą i pędzlem.”). Jest aromatyczny, ponadczasowy i seksowny.



Bvlgari Man In Black jest bardzo intensywną kompozycją z bursztynu, skóry, przypraw i lasów. Moim daniem niejedna kobieta odnalazłaby w nim siebie – słodki, niejednoznaczny, dymny, otulający aromatycznymi przyprawami. Idealny na jesień/zimę – do super długich, wełnianych szalików i apaszek, bardzo długo utrzymuje się na mojej skórze – niemalże sześć- osiem godzin!



Flakon – minimalistyczny, elegancki – połączenie czerni, złota i srebrzystej chromowanej tekstury. Ciężki, masywny korek – całość atrakcyjna i przyciągająca uwagę! Mam wrażenie, że może stać się świetnym pomysłem na prezent dla Waszego mężczyzny z prostej przyczyny – zapach na pewno spodoba się kobietom, a większość panów i tak pachnie tym, czym my chcemy. Może to i lepiej? Jaki mężczyzna pachnie Bvlgari Man in Black? Zadbany! A tak poważnie – zdecydowany, męski i mający swój cel w życiu. Bvl stworzył coś energetycznego, wibrującego i jednocześnie ciepłego, aromatycznego. Czując go na swoim mężczyźnie masz od razu ochotę się w niego wtulić i czuć bezpiecznie. Macie ochotę na więcej? Koniecznie przeczytajcie męską opowieść o Man in Black na blogu Piratha – jest przepiękna!