Agata
Manosa

Kolekcja Dior Make up Fall 2014.

2014-09-17 - Agata Herbut



Czasami istotę rzeczy można wyrazić w jednym zdaniu, a nawet w jednym słowie. Istota luksusu według Diora wyraża
się w pięciu kolorach.

W poszukiwaniu doskonałości w stylu
haute couture paleta 5 Couleurs oferuje nowe konsystencje oraz nowe, jeszcze bardziej ekstrawaganckie i zgodne
z najnowszymi trendami efekty i tworzy oryginalne kompozycje kolorystyczne, nadając makijażowi nowy wymiar.
Dla uczczenia tej metamorfozy ukazuje się w granatowej, bardziej opływowej oprawie wyposażonej w zestaw
profesjonalnych aplikatorów.








Oto przed Wami moje gwiazdy jesiennej kolekcji marki Dior – paleta cieni 5 Couleurs 096 Pied-de-Poule oraz pomadki Rouge Dior Bar (jasna) i Pied-de-Poule (czerwona z kroplą karminu).

Moje idealne kolory – ciemny makijaż oka i do wyboru karminowa czerwień lub delikatny beż z kroplą różu na ustach. Każda z opcji jest wyjątkowa, ja w obydwu wersjach czuję się bardzo dobrze. Cienie 5 Couleurs w nowej odsłonie to
głębokie i intensywne konsystencje matowe kryją skórę warstwą gęstego koloru, konsystencje „wet”, które otaczają spojrzenie mieniącą się tęczowo poświatą, konsystencje satynowe podkreślają moc czystego koloru, oferując wyjątkowo gładkie i delikatne wykończenie, w pełnej symbiozie ze skórą oraz konsystencje perłowe tworzące rozświetlającą powłokę. Pomadki Rouge Dior tej jesieni otrzymały pięć nowych odsłon, każdy z kolorów ma w sobie coś przyciągającego (mną mocno zawładnęła Bar).







Poniżej możecie zerknąć na swatche palety oraz pomadek – cienie są bez żadnej bazy zarówno na swatchach jak i na moich powiekach – efekt jest przepiękny! Pomadka w odcieniu Bar mimo, że na zdjęciach wygląda jakby miała w sobie dużo więcej beżowych tonów niż różu – na moich ustach i dzięki ich pigmentacji zobaczycie beż i róż w stosunku 1:1 (dla mnie idealnie ponieważ rzadko kiedy mogę znaleźć jasną szminkę w której nie wyglądam bardzo blado).






To, co najważniejsze czyli efekt na oczach/ustach/twarzy możecie zobaczyć poniżej – bez tego mam wrażenie, że nie można do końca „poznać” produktu. Wersja pierwsza to dość odważny makijaż (wieczorowy? dzienny? jak wolicie!), dzięki któremu naprawdę kobieta może poczuć się pewna siebie, druga natomiast to oczywiście paletka cieni oraz szminka Bar, która niesamowicie mi się podoba.







Która wersja bardziej przypadła Wam do gustu? Wszystkie kolory nowych cieni możecie zobaczyć u Asi z Piękności Dnia – macie swój ulubiony?