Agata
Manosa

Ikony: Marc Jacobs. Lola, Oh Lola.

2014-11-10 - Agata Herbut



Jest kokieteryjna. Dziewczęca. To jeden z najbardziej rozpoznawalnych zapachów ostatnich kilku

lat. Lola. Od 2009 roku bezkonkurencyjny bestseller i zapachowy kolektor komplementów. Lola

jest różowym pieprzem, czerwonym grejpfrutem, gruszką, po chwili staje się peonią, geranium oraz

różą. Wabi wanilią, piżmem, bobem tonka. Niepowtarzalna i nie do podrobienia. Jest w niej coś, co

przyciąga i magnetyzuje. Idealny na jesień/zimę – Lola owija się wokół skóry, delikatnie ją otula i

potrafi tak wytrwać godzinami pozostawiając za sobą słodycz. Kim jest Lola? Nastolatką? Kobietą?

To bez znaczenia: ona się bawi, kokietuje, chwilami odurza kontrolowanym kiczem, który dla niej

jest tylko i wyłącznie grą. Fioletowy flakon zwieńczony wielkim, kolorowym, plastikowym

kwiatem – dla jednych kontrowersyjny, dla innych piękny i zjawiskowy. Albo się w niej zakochasz

od pierwszego wejrzenia, albo znienawidzisz.





Lola ma siostrę. Jest młodsza i w tej samej chwili, w której dała poznać się bliżej, okrzyknięto ją

prowokatorką. O co chodzi? O reklamę i zdjęcie na którym siedemnastoletnia Dakota Fanning ubrana w krótką, różową sukienkę w groszki, pomiędzy nogami trzyma wielki flakon

perfum. Pozycję aktorki uznano za bardzo prowokacyjną i nazbyt wyzywającą. Eksperci uznali, że

dziewczyna wygląda na młodszą niż jest w rzeczywistości i reklama została zakazana w Wielkiej

Brytanii. Jacobs przyznaje, że duży flakon zwieńczony kwiatem może prowokować, ale nie jest

nieprzyzwoity. A Oh Lola? Buzuje w niej poziomka, malina, gruszka, w nucie serca – magnolia,

wiwonia i cyklamen. W bazie: drzewo sandałowe, bób tonka oraz smakowita

wanilia.







Oh Lolapojawiła się w 2011 roku, jako soczysta i pełna radości kompozycja. Miała być lżejszą

wersją starszej siostry. Żywa, intrygująca, energetyczna. Okazała się również prostsza w odbiorze –

jest słodka, ultra dziewczęca i plastikowa. To wszystko jednak w połączeniu z flakonem staje się

przewrotne, Jacobs igra z nami, poddaje próbie i testuje jak daleko może się posunąć. Oh Lola to

wiosna i lato. Lola – jesień i zima. Mimo, że są siostrami, bywają radykalnie różne: młodsza jest

beztroska i bezkonfliktowa, starsza tajemnicza i poważniejsza, znacznie bardziej zdecydowana.





Biorąc pod uwagę styl Marca Jacobsa (o

nim samym możecie poczytać więcej tutaj, w pierwszej części Ikon), można zaryzykować

stwierdzenie, że obydwie kompozycje chcą się z nami trochę pobawić. Na pozór lekkie,

nieskomplikowane, kwiatowo-owocowe, przyjemne i bezpieczne, mają w sobie drugie dno. Są

kontrowersyjne jak sam Jacobs bo mimo upływu lat wciąż jest o nim

głośno – o Lola jak i Oh Lola także. Zwróćcie uwagę na to jak wiele zapachów, które są

na chwilowym „topie” znika zapomnianych. Tymczasem obydwie kompozycje Jacobsa bronią się

świetnie i jestem pewna, że nieprędko się to zmieni.








A Ty znasz Lolę lub Oh Lolę? Kochasz? Lubisz? Szanujesz? Nie chcesz? Nie dbasz? Żartujesz?




Za tydzień opowiem Wam o kolejnych zapachach Marca Jacobsa – przed Wami wystąpią Stokrotki!



Na zdjęciach:

Lola – 299 zł/ 50 ml


Oh Lola- 379 zł/ 100 ml


bransoleta Swarovski 550 zł