Agata
Manosa

Dior Diorshow Mono.

2016-08-20 - Agata Herbut



Rzadko sięgam po cienie pojedyncze, częściej wybieram palety. Te pojedyncze muszą być naprawdę dobre, aby na dłużej zajęły miejsce w mojej kosmetyczce. Jakiś czas temu marka Dior odświeżyła swoje produkty do makijażu oczu, wśród nich znalazły się pojedyncze cienie Diorshow Mono.

Autorstwa Dyrektora Artystycznego Makijażu Dior – Tyena – nadają spojrzeniu iście modowy wygląd. Podzielone zostały na trzy rodziny gam kolorystycznych: naturalne, wyrafinowane i te zachęcające do zabawy kolorem.

Po pierwsze: ponadczasowe, niezbędne, niuanse odcieni Nude – szkicują dyskretne spojrzenie – efekt perfekcyjny makijaż w stylu „no make-up”.
Po drugie: świeże i „trendy”, odcienie Pop to pochwała dla intensywnych, żywych, elektryzujących kolorów. Po trzecie natomiast urzekające odcienie Smoky – to wariacja na temat przydymionego, tajemniczego i wyrazistego spojrzenia.







W mojej kolekcji są cztery odcienie: srebrzysty Infinity, granatowy Show, matowy fiolet Power oraz matowa ciemna szarość Runway.
Inspiracją do ich powstania były faktury tkanin wykorzystywanych podczas przygotowywania kreacji Domu Mody Dior: matowe, jedwabiste, błyszczące oraz chromowane. Diorshow Mono oferuje głęboko nasycone barwy, które ubierają powiekę w długotrwały kolor o różnorodnym wykończeniu.








Zaletą jest fakt iż wszystkie kolory można stosować na dwa różne sposoby,
delikatnie, w stylu makijażu dziennego, nałożone suchym aplikatorem lub jednolicie, intensywnie, w wersji „na mokro” dla wyrazistego efektu. Według mnie są naprawdę dobrze napigmentowane i można dzięki nim stworzyć super szybki i trwały makijaż. Z piątkami Diora mam pewien problem ponieważ moim zdaniem są kolorystycznie nierówne co oznacza, że jedna limitowanka jest lepsza od innej tylko poprzez napigmentowanie produktu właśnie. Pojedyncze cienie są równe sobie, a przynajmniej te, które miałam okazję testować.









Powyżej na zdjęciach użyłam dwóch kolorów: matowego Runway, na który zaaplikowałam srebrzysty Infinity. Zobacz jak zmienia się w zależności od użytej pomadki, z bezbarwnym błyszczykiem ten duet mógłby być makijażem dziennym. Aktualnie w Douglasie ( Diorshow Mono) dostępnych jest aż dwadzieścia odcieni, ale moim zdaniem najlepiej wybrać te najbardziej uniwersalne, które sprawdzą się przy makijażu dziennym, a użyte na mokro przy wieczorowym.




Używasz pojedynczych cieni do powiek czy wolisz palety?