Agata
Manosa

Rituals i Slow Down Sessions w Amsterdamie.

2017-07-28 - Agata Herbut



Nigdy nie byłam w Amsterdamie! Od chwili, gdy marka Rituals i Sephora Polska zaprosiły mnie na wyjazd byłam podekscytowana jak małe dziecko. Dwa dni przed wyjazdem dostałam oficjalny program i moje podekscytowanie stało się jeszcze większe! Spotkanie z twórcą Rituals, poranna joga, medytacja, warsztaty, wspólne kolacje – całość była dopracowana w najmniejszym szczególe i było bardzo atrakcyjna.







Mam dużo zdjęć i bardzo chciałabym się z Tobą nimi podzielić! Rituals zaprosiło 32 blogerki z całej Europy do miejsca w którym marka się narodziła czyli Amsterdamie, polska reprezentacja to Karolina i Adrian (Charlize Mystery), Aga (Dressed in Mint) oraz ja. Po przylocie zostałyśmy przetransportowane do hotelu Arena, który okazał się najbardziej klimatycznym hotelem w którym miałam okazję być – ponad 150 lat temu mieścił się w nim kościół, później szpital dla kobiet, a na końcu sierociniec – naprawdę robi wrażenie.
Wieczorem miałyśmy okazję poznać cały zespół Rituals oraz twórcę marki
Raymonda Cloostermana.










Zwiedziłyśmy siedzibę Rituals (jestem pod mega wrażeniem warunków pracy zespołu i wyglądu biura!), przeżyłyśmy sesję zdjęciową ze smakowicie udekorowaną wanną, spróbowałyśmy swoich sił w graffiti i poznałyśmy nowych ludzi.
Wspólna kolacja, sporo atrakcji, a po niej czas na wyspanie się ponieważ kolejnego dnia o godzinie 7.30 chętne dziewczyny miały stawić się na zajęciach z jogi. To w jaki sposób została przygotowana przestrzeń przerosło moje oczekiwania – sala w której odbywały się zajęcia była dawną kaplicą, a co za tym idzie była naprawdę monumentalna. Po jodze czas na śniadanie, chwila wolnego i warsztaty! Z dziewczynami zdecydowałyśmy się na zapachowe oraz social media – obydwa wybory okazały się naprawdę dobrymi. Lunch, czas wolny i kolacja w jednej z najbadziej znanych restauracji w Amsterdamie czyli Avocado Show (tak, tak każda potrawa jest stworzona na bazie avocado!) – na zdjęciach możesz zobaczyć jakie wizytówki czekały na nas przy miejscu do siedzenia – portrety!
W drodze powrotnej złapała nas ulewa, ja miałam okazję wystąpić w moich najpiękniejszych na świecie brokatowych butach, a późny wieczór spędziliśmy w hotelowej restauracji przy lampkach wina.









Ostatni dzień to ponownie poranna pobudka oraz medytacja (moja pierwsza w życiu), a następnie warsztaty, które zrobiły na mnie wielkie wrażenie. Tak naprawdę to to wrażenie chyba powinnam przypisać osobie, która je prowadziła.
Jonathan Karpathios to totalnie pozytywny facet, który ma w sobie tyle pasji, że mógłby zarazić nią pół miasta. Jest właścicielem wegetariańskiej restauracji w Amsterdamie w której tworzy dania przygotowane z warzyw ogrodowych, kwiatów, roślin. Mogłabym słuchać go bez końca i wiadoma sprawa – wzruszyłam się ponieważ zawsze, gdy mam okazję poznać ludzi, którzy znaleźli w życiu swoją pasję (nie ma znaczenia jaką) i miejsce na ziemi oraz opowiadają o tym z tak wielką radością – działają na mnie jak niewyobrażalna inspiracja. A jego motto? „Do what you like the most and you’ll never have to work again.”




Cudowny czas, cudowni ludzie i wielka przygoda! Mój pobyt w Amsterdamie był świetną przygodą i naprawdę czuję się nim zainspirowana. Zostawiam Cię ze zdjęciami oraz z filmikiem!




i jeszcze trochę zdjęć oraz filmik…




















Dziękuję Sephora Polska (Kamila!).


Rituals Team, (Lisa!) thank you for having me in Amsterdam! It was beautiful time!