Agata
Manosa

Real Techniques Powder Bleu Collection.

2018-12-03 - Agata Herbut

Lata temu pędzle Real Techniques sprowadzałam zza granicy i były to jedne z moich pierwszych akcesoriów do makijażu! Praktycznie żadna z moich koleżanek nie miała kolorowych – różowych, złotych i fioletowych pędzli więc byłam trochę jakby top of the top ze swoim kufrem. Tamten zestaw jest dostępny do dzisiaj, ja je nadal mam i korzystam z nich, co oczywiście świadczy o ich dobrej jakości.

Kim są Samantha i Nicola Chapman?

To dziewczyny, które dorastały w otoczeniu makijażu, ich ciocia była czołową make-up artist w szkole makijażu w Londynie – pracowała z Davidem Bowie czy Księżną Dianą. „Ich mama również zajmowała się makijażem, była na biężąco z trendami – zawsze kreatywnie ubrana i umalowana. Jako młode dziewczyny Samantha i Nicola eksperymentowały na sobie. Kiedy nadszedł czas, aby wybrać ścieżkę zawodowej kariery – były pewne, że chcą iść śladami matki i ciotki. Pasjonowały się pięknem, więc chciały, żeby to piękno towarzyszyło im zawodowo.”
W 2011 roku wypuściły pierwszą kolekcję pędzli RT. Dostały docenione za świetną jakość, całkiem przystępną cenę i design.
Dzisiaj marka jest rozpoznawalna na całym świecie, a ja chciałam pokazać Ci najnowszą kolekcję pędzli RT – Powder Bleu Collection.

B04 – to pędzelek do cieni. Niewiarygodnie miękki i przyjemny w użytkowaniu. Doskonale rozciera, blenduje i aplikuje pojedyncze kolory. Nabiera idealną ilość produktu i jest w stanie stworzyć na powiece mgiełkę. Rączka jest dość długa, jak w całej kolekcji, ale nie sprawia to większego problemu i można szybko się przyzwyczaić.



B01 – pędzel do bronzera i rozświetlacza, dzięki któremu podkreślenie atutów cery i dodanie jej blasku jest bardzo proste. Absolutnie miękki i świetnie leżący w dłoni, dobrze rozprowadza produkt i pięknie blenduje. Włosie jest dość długie i nie jest bardzo zbite, ale dobrze sprawdza się w swojej roli.



B03 – przeznaczony jest do podkładu w kompakcie. Dla mnie natomiast najlepiej sprawdza się w roli akcesorium do różu, rozświetlacza, pudru, a także podkładu.
Włosie jest miękkie, bardziej zbite i krótsze, całość precyzyjna.

W przypadku aplikacji podkładu, pozwala na budowanie stopnia krycia, nie pozostawia smug. Gdybym miała wybrać jeden pędzel do kupienia z kolekcji to byłby właśnie ten.

B05 – puszysty i bardzo miękki kabuki z krótką główką. Uniwersalny, idealnie nadaje się do nakładania okrężnym ruchem skoncentrowanej ilości produktu – bronzera, rozświetlacza lub innych suchych produktów. Na twarz, szyję i dekolt – bardzo dobrej jakości!



Wszystkie pędzle dobrze leżą w dłoni i są naprawdę porządnie wykonane, czuć je w dłoni. Kolekcja Powder Bleu to kwintesencja elegancji i luksusu – zamknięta w najwyższej jakości wykonania dzięki technologii FauxBleu™, która wykorzystując syntetyczne włosie osiąga efekt miękkości inspirowany włosiem niebieskiej wiewiórki. Kolekcja obejmuje pięć pędzli oraz gąbkę do pudru. Ceny kształtują się następująco: od 50 zł za gąbeczkę, 58 zł za pędzel do cieni, 91 zł za pędzle do twarzy i 135 zł za kabuki.
Dostępne są osobno, tak jak wspominałam – cała kolekcja to sześć produktów. Po praniu nie zauważyłam, aby traciły włosie lub działo się z nimi coś niepożądanego. W taj chwili, oprócz pędzli Wayne’a Gossa, Real Techniques są moimi ulubionymi i uważam, że naprawdę warto zwrócić na nie uwagę! Stacjonarnie są dostępne w Douglasie jednak nie widziałam testerów, co może być trochę uciążliwe.

Używasz pędzli do makijażu? Jakie są Twoje ulubione?