Agata
Manosa

Rozmowa z Chantal i Alex Roos, twórczyniami perfumeryjnej marki Roos&Roos

2020-08-26 - Agata Herbut

Manifest Roos&Roos czyli Chantal i Alexandry  to wolność, równość oraz kobiecość. Mama i córka, które  tworzą absolutnie wyjątkowe zapachy opowiadają mi o swoich inspiracjach, wspomnieniach, pracy. Prosto z Paryża, z pasją i sporą dawką feminizmu. Poznajcie Chantal i Alexandrę!

Le Manifeste de Roos & Roos, Chantal et Alexandra, c’est la liberté, l’égalité, la féminité. Mère et fille, qui créent des parfums absolument uniques, me parlent de leurs inspirations, de leurs souvenirs et de leur travail. Venues tout droit de Paris, avec passion et une bonne dose de féminisme. Rencontrez Chantal et Alexandra!

Kim są kobiety, które stworzyły Roos&Roos?

Alexandra: Chantal i Alexandra. Matka i córka. Dwa pokolenia, które łączą rodzinne relacje, a te – jak wiemy – bywają złożone. Różnimy się od siebie, ale świetnie się ze sobą dogadujemy.
Czasem mamy całkowicie odmienne wizje, ale się uzupełniamy.

Chantal: Całe swoje życie zawodowe poświęciłam perfumerii. Od 1976 do 1989 roku byłam dyrektorką marketingu, a następnie dyrektorką generalną Parfums Yves Saint Laurent – to wtedy powstały takie zapachy jak Opium, Kouros, Paris i Jazz. Od 1999 do 2000 byłam prezeską BPI Perfum Issey Miyake i Jean Paul Gaultier, a w 2000 jako dyrektorka generalna wróciłam do YSL Beauté (YSL, Stella McCartney, Alexander McQueen…), gdzie działałam przez 8 lat.

Qui sont les femmes qui ont créent Roos&Roos?

Alexandra: Chantal et Alexandra, mère et fille. Deux générations unies par cette relation filiale que l’on sait complexe. Différentes mais complices, parfois opposées mais toujours complémentaire. Je suis musicienne, artiste.

Chantal: Chantal Roos, une vie professionnelle dédiée à la parfumerie. De 1976 à 1989 Marketing puis DGA Parfums YSL avec les lancements d’Opium, Kouros, Paris et Jazz . 1990 à 2000 CEO Sté BPI création des parfums Issey Miyake et Jean Paul Gaultier et en 2000 retour chez YSL Beauté (YSL, Stella McCartney, Alexander McQueen…) en tant que CEO jusqu’en 2008.

W przekazie marki bardzo podkreślacie to, że jesteście rodziną. Zastanawiam się nad podziałem ról w firmie. Czym zajmuje się Alexandra, a jaki obszar działań należy Chantal?

Chantal: Na początkowym etapie funkcjonowania firmy ja byłam konsultantką dla marek, a Alexandra działała jako menedżerka produktu. Pracując razem ze mną, bardzo szybko wszystkiego się nauczyła. Kiedy stworzyłyśmy własną markę, ja zaczęłam od pracy nad jej ogólną wizją i wizją handlową, a Alexandra, która jest z natury bardzo kreatywna, wymyślała zapachy, opracowywała markę i pracowała nad komunikacją. Nie zawsze było mi łatwo oddawać Alexandrze pole do działania, zwłaszcza, że jestem starsza i tyle lat pracowałam na dyrektorskich stanowiskach. Ale Alexandra zbierała marki, kontynuowała działania kreatywne, podróżowała, dbała o komunikację i była doceniana w dystrybucji. Dzięki temu działałyśmy bardzo harmonijnie. Podzieliłyśmy między siebie kraje, ale tak naprawdę nie ma wyraźnych granic między obszarami naszych działań.

Vous êtes une famille et c’est assez visible dans la façon dont votre marque est communiquée, mais je suis curieuse de la répartition des rôles. Que fait Alexandra et que fait Chantal?

Chantal: A l’origine de la création de la Société je travaillais comme consultante pour de marques et Alexandra agissait comme une chef de produit à qui j’apprenais le métier. Lorsque nous avons créé notre propre marque, je vais au début avoir une réflexion générale et commerciale et Alexandra très créative par nature va imaginer les parfums, la marque, la communication. Ce ne fut pas toujours facile, ayant souvent dirigé et étant l’ainée, de laisser Alexandra s’exprimer sur tous les sujets. Mais peu à peu elle a pris ses marques, continue ses actes créatifs, voyage, est très appréciée par la distribution, a pris en charge toute la communication et nous travaillons de façon harmonieuse. Nous nous sommes réparti les pays mais sans vraiment de frontières.

Alexandro, od wielu lat działasz w branży muzycznej, Chantal przez długi czas zajmowała dyrektorskie stanowiska – kiedy pojawił się pomysł na Roos&Roos?

Alexandra: Pewnego dnia zapytałam mamę, czy kiedykolwiek w całej swojej karierze myślała o własnej marce. Jest przecież wielką damą branży perfumeryjnej! Kiedy odpowiedziała, że nie, zaproponowałam jej stworzenie wspólnej marki. I oto jesteśmy!

Chantal: Tak, pomysł wyszedł Aleksandry, która jako piosenkarka, przez całe życie, pracowała niezależnie, podczas gdy ja zawsze funkcjonowałam w ramach firmy. Na początku to było duże zaskoczenie i trochę się wahałam, ale wygrała szansa przeżycia wspaniałej przygody z moją córką.

Alexandra, tu es musicienne et tu, Chantal, tu a occupée des postes de direction – quand l’idée de Roos&Roos est apparue?

Alexandra: un jour j’ai demandé ma mère si elle avait déjà pensé avoir sa propre marque, durant sa carrière et avec cette réputation de « grande dame de la parfumerie ». La réponse fut: non… et je lui ai proposé de créer notre marque, et nous voilà!

Chantal: L’idée est venue d’Alexandra qui toute sa vie, de part son métier de chanteuse a travaillé de façon indépendante, alors que moi , j’ai toujours été intégrée dans une entreprise. j’étais très surprise, j’ai hésité, mais l’idée de l’aventure avec ma fille a été la plus forte.

A wasze pierwsze prawdziwe perfumy? Ja mając 12 lat zakochałam się w Sunflowers Elizabeth Arden, które moja siostra przywiozła z podróży do Anglii. Później było znacznie gorzej: Charlie Red i waniliowy dezodorant Spice Girls.

Chantal: Miałam jakieś 16 lat, kiedy odkryłam Canoe marki Dana… Oszalałam na punkcie orientalnych zapachów fougère (już wtedy miałam słabość do nut orientalnych!). Canoe porzuciłam dopiero dla Aromatic Elixir z Clinique, który odkryłam w Nowym Jorku i który sprawił, że uzależniłam się od paczuli! Daleko mi było do wielkich klasyków francuskich perfum! Pojawiły się u mnie dopiero dzięki Shalimar Guerlain’a.

Alexandra: Kiedy byłam mała, mama opracowała perfumy Opium – tego zapachu nie da się zapomnieć! Potem pojawiły się Anaïs-Anaïs Cacharela i ku zdziwieniu mamy – Chanel 5. Dalej były Poison od Dior’a i Féminité du bois Shiseido, które mama dała mi, gdy byłam nastolatką.

Vos premiers vrais parfums? Moi, quand j’avais 12 ans, j’étais amoureux de Sunflowers d’Elisabeth Arden – ma sœur l’avait ramené de son voyage. Plus tard, ce fut pire, Charlie Red et le déodorant vanille des Spice Girls.

Chantal: J’ai environ 16 ans quand je découvre Canoe de Dana… Un coup de cœur de folie pour cette fougère Orientale (déjà les notes orientales!). Je vais l’abandonner pour Aromatic Elixir, découvert à NY et qui va me rendre addict au Patchouli!!! J’étais loin des grands classiques de la parfumerie Française, je vais y revenir grace à Shalimar.

Alexandra: Opium, quand j’étais petite ma mère le développais… inoubliable! Anaïs-Anaïs de Cacharel, puis Chanel 5 (au grand regret de ma mère…), poison de Dior, et la découverte de « féminité du bois » de Shiseido offert par ma mère quand j’étais adolescente…

Ile czasu potrzebujecie, aby stworzyć zapach? Od pomysłu i wizji do momentu premiery?

Chantal: Myślę, że w przypadku małej firmy, takiej jak nasza, gdzie decyzje podejmowane są bardzo szybko, tak naprawdę nie ma reguły. Ale powiedzmy, że od pierwszego pomysłu aż do wypuszczenia zapachu na rynek zajmuje to około roku. Czasami oczywiście idzie to dużo szybciej, a czasem… po prostu nie ma zasady…

Alexandra: To zależy. Głównie od tego, jak dobrze rozumiemy się z perfumiarzem i czy jego/jej wrażliwość spotyka się z naszą. Ale powiedzmy, że zwykle jest to od 6 miesięcy do roku.

De combien de temps avez-vous besoin pour créer un parfum? De la première idée et du concept jusqu’au moment de la réalisation du parfum?

Chantal : Je crois que dans notre cas, c’est à dire dans une très petite Société dans laquelle les décisions se prennent très vite, il n’y a pas vraiment de règle, comme dans les grandes Sociétés. Mais disons qu’il faut quand même compter environ un an. de l’idée à la mise sur le marché. Parfois cela va très vite, comme une évidence, et parfois… on ne sait plus!

Alexandra: cela dépend. De la compréhension du brief par le parfumeur, si sa sensibilité rejoint la nôtre. On peut dire de 6 mois à 1 an.

Co jest dla Was najtrudniejsze w tworzeniu zapachów?

Chantal: Wszystkie elementy tego procesu są tak samo ważne. I początkowy pomysł, i opowieść, którą będziemy budować wokół zapachu. Ale najtrudniejsze są dwa pytania, na które trzeba sobie odpowiedzieć już na starcie: dlaczego robimy dany zapach i w jaki sposób chcemy nad nim pracować? Jak już się sobie na te pytania odpowie, trzeba pozostać wiernym własnej opowieści. Opowieści, która ma swoją nazwę i zapach, operuje konkretnymi słowami, ma wypracowany sposób komunikacji i wszystkie marketingowe detale. I cały czas trzeba zadawać sobie pytania o to, czy zapach, który opracowujemy jest spójny na każdym poziomie. I o to, jakie pragnienia ma uruchomić. To są pytania, których nigdy nie przestajemy zadawać.

Alexandra: Chociaż najtrudniej jest chyba skończyć. Trochę tak jak w muzyce…

Quel est le plus difficile à travailler sur les fragrance?

Chantal: Toutes les étapes sont importantes: La première idée, l’histoire que l’on veut raconter, pourquoi et ensuite comment? Les deux questions clés auxquelles il faut d’abord répondre. Et ensuite il faudra rester fidèle à cette histoire, avec le nom, la fragrance, les mots, la communication, tous les détails du merchandising, Et sans cesse se reposer la question de la cohérence, de l’envie que l’on va ou pas provoquer. Des questions que l’on ne cesse jamais de se poser.

Alexandra: Terminer le parfum. Comme un morceau de musique…

Jakie zapachy miały na was największy wpływ? Jakie zapachy na co dzień funkcjonują w waszym życiu?

Chantal: Na początku to są zapachy życia: zapach skóry dziecka albo osoby, którą się kocha. Zapach wakacji, zapach ważnych dla nas chwil. Kawa w knajpce, ocean, ziemia po deszczu, drzewa, korzenie…

Alexandra: Od czasu epidemii, żyję na wsi w Normandii. Uwielbiam zapachy natury: świeżo skoszona trawa, aromatyczne zioła, takie jak rozmaryn, lawenda, bazylia, tymianek czy bergamotka. Ale kocham też zapach świeżo upieczonego ciasta i aromat sosu pomidorowego do makaronu.

Quels odeurs ont eu le plus d’impact sur vous? Quels odeurs sont présents dans votre vie quotidienne?

Chantal: Les odeurs de vie d’abord, la peau d’un bébé ou de la personne que l’on aime . Des odeurs de vacances ou d’instants inoubliables . Un café dans un bistrot, l’océan qui vous entoure , la terre après la pluie, les arbres et les racines etc …

Alexandra: Depuis le confinement, je suis à la campagne en Normandie, et je me surprend à aimer follement l’odeur de la nature. L’herbe fraichement coupée, les plantes aromatiques romarin, lavande, basilic, thym bergamote. Sinon j’aime l’odeur d’un gâteau qui cuit dans le four, et de la sauce tomate pour les pâtes.

Roos&Roos wspiera La Fondation des Femmes. Czy możecie opowiedzieć nieco więcej o tej współpracy?

Chantal: Pomysł znowu wyszedł od Alexandry, ale jak już poznałyśmy kobiety działające w tej Fundacji, nie mogłyśmy się nie zaangażować i nie pomóc. Nie dało się nie zareagować na to, co usłyszałyśmy. Zresztą pomoc kobietom oznacza także pomoc dzieciom, które często znajdują w samym epicentrum przemocy.

Alexandra: Ponieważ zdajemy sobie sprawę z tego, że jesteśmy uprzywilejowane, decyzja o wsparciu fundacji, która pomaga najbardziej potrzebującym kobietom w obliczu ogromnych trudności, była dla nas oczywista. Tym bardziej, że możemy dać wsparcie.

Roos&Ross soutient La Fondation des Femmes. Pourriez-vous nous en dire un peu plus sur cette collaboration?

Chantal: L’idée est d’abord venue d’Alexandra et après des rencontres avec ces femmes qui travaillent pour la Fondation comment ne pas avoir envie de participer, d’aider, comment rester insensible à tout ce que l’on entend. Aider ces femmes c’est aussi aider les enfants qui sont souvent au milieu de cette violence.

Alexandra: Il nous est apparu fondamental de soutenir la fondation des femmes, qui aide les plus démunies, en proie à de grands difficultés, alors que ma mère et moi sommes fortes, déterminées, privilégiées et avons la possibilité de les soutenir.

Mimo, że nie miałam okazji poznać was osobiście, odnoszę wrażenie, że jesteście bardzo silnymi kobietami, które doskonale wiedzą, czego chcą i to robią.

Chantal: Nie wiem, czy zawsze byłam silną kobietą, ale już dosyć wcześnie wiedziałam, że chcę być samowystarczalna i wolna. Życie daje różne możliwości, trzeba się na nie otworzyć, iść po to, czego się pragnie, dużo pracować. I nie pozwalać sobie na kompromisy. To cały sekret. Choć trzeba też przyznać, że osiągnięcie sukcesu we Francji w latach 70. czy 80. nie było wcale takie łatwe.

Alexandra: Ale wygrałyśmy! Jako kobiety silne i kruche jednocześnie… I chyba drugi sekret tkwi właśnie w tej sprzeczności. Zresztą jak w przypadku większości kobiet, prawda?  Ale jest jeszcze coś ważnego: motywacja.

Je n’ai pas eu l’occasion de vous rencontrer personnellement mais j’ai l’impression que vous êtes toutes les deux des femmes très fortes qui savent exactement ce qu’elles veulent. Et elles le font.

Chantal: Je ne sais pas si j’ai toujours été une femme forte, mais je savais assez jeune que je ne voulais compter que sur moi – même et être libre. Ensuite la vie propose , on vous ouvre des portes et il faut y aller, travailler beaucoup, c’est le secret, ne pas accepter la compromission. Ce n’était pas forcément facile de s’imposer professionnellement en France dans les années 70/80.

Alexandra: Gagné! forte et fragile à la fois… toute en contradiction… Comme la plupart des femmes je crois non? Mais surtout motivée.

Poznałam już kilka Waszych kompozycji zapachowych, mam swoich ulubieńców. A które z nich są waszymi ukochanymi?

Chantal: Ja regularnie używam kilku zapachów: Bloody Rose, Comme une Fleure albo Oud Vibration.

Alexandra: Uwielbiam wszystkie! Ale chyba najbardziej Sympathy for the Sun. Ma w sobie bardzo dużo Słońca.

Je connais quelques parfums de Roos&Roos et j’ai mes préférées – lesquelles sont les plus appréciées par vous?

Chantal: Personnellement j’en porte régulièrement plusieurs: Bloody Rose, Comme une Fleur, ou encore Oud Vibration.

Alexandra: Je les aimes tous mais j’ai une préférence pour sympathy for the sun… pour le côté solaire.

Ostatnio przypomniałam sobie cytat z książki Pachnidło (P. Süskind) „Kto ma władzę nad zapachami, rządzi ludzkimi sercami”, myślę, że to dobre podsumowanie naszej rozmowy.  Chantal, Alex, bardzo dziękuję za spotkanie!

Récemment, je me suis souvenu d’une citation du livre Le Parfum (P. Süskind): „Qui maîtrisait les odeurs maîtrisait le coeur des hommes”, et je pense que c’est une bonne conclusion à notre conversation. Chantal, Alexandra, merci beaucoup pour la rencontre!