Agata
Manosa

Ulubione kosmetyki od Sensum Mare

2021-03-29 - Agata Herbut

O polskiej marce Sensum Mare słyszałyście i czytałyście u mnie nie jeden raz. Pojawiała się kilkukrotnie w ulubieńcach miesiąca oraz opowiadałam o niej na Instagramie. Znam ją właściwie prawie od początku jej istnienia i … czekam na więcej! Dzisiaj opowiem o kilku produktach, które na stałe goszczą w mojej pielęgnacji. Nie oznacza to, że nie używam żadnych innych kosmetyków – używam, ale do Sensum Mare zawsze wracam z wielką przyjemnością! Inspiracją do powstania brandu była potęga i bogactwo świata morskiego. Marka tworzy dermokosmetyki, które swoją siłę działania czerpią ze składników aktywnych pochodzących prosto z mórz i oceanów.

Moją ulubioną linią Sensum Mare jest Algorich, przeznaczona dla skór suchych, dojrzałych, odwodnionych. Jakiś czas temu stworzyłam posta właśnie o Algorich, koniecznie poznaj te produkty: Sucha skóra to pokocha! Sensum Mare, linia Algorich. Skoro o kremie, serum i kremie pod oczy już pisałam to pozostały mi jeszcze: maska na noc, tonik i żel do mycia twarzy. Zaczynamy!

Algotonic to jeden z najlepszych toników na polskim rynku, nie jest to tylko moja opinia, moje Czytelniczki myślą podobnie. Idealnie tonizuje, nawilża, odświeża. Możesz używać go nawet kilka razy w ciągu dnia, ja robiłam tak latem, gdy czułam, że moja skóra jest mocno przesuszona. Z tego też powodu opakowanie z atomizerem jest świetnym rozwiązaniem. Po rozpyleniu dość szybko się wchłania i daje natychmiastowe nawilżenie, nie lepi się więc możesz już w chwilę po aplikacji przejść do kolejnych kroków pielęgnacyjnych. Co znajdziesz w składzie? Wodę z lodowca norweskiego, która jest bogata w minerały oraz pierwiastki śladowe, kompleks 5 alg, nisko cząsteczkowy kwas hialuronowy, a także organiczną wodę z bławatka mającą działanie przeciwzapalne i kojące. Algotonic dostępny jest w dwóch rozmiarach, 200 ml oraz w wersji podróżnej 100 ml.

Algopure jest bardzo delikatną emulsją do demakijażu. Skutecznie domywa makijaż, również wodoodporny i przygotowuje skórę do dalszego oczyszczenia i pielęgnacji. Emulsję możesz traktować jako pierwszy krok w demakijażu, po niej możesz użyć żelu, również z linii Algopure. Myślę, że ten produkt dobrze sprawdzi się w przypadku skóry wrażliwej, suchej, odwodnionej – jest bardzo łagodny i nie powoduje efektu ściągnięcia, mojej skóry nie podrażnił. Używałam go do demakijażu twarzy, nie sprawdzałam na oczach ponieważ od wielu lat używam tylko dwufazowych płynów do demakijażu oka. Emulsja zwiera aż 97,2% składników pochodzenia naturalnego. Są to między innymi ekstrakty z alg, olej jojoba, Natura-Tec Plantsil czyli roślinny zamiennik silikonu, który daje efektywny demakijaż, jednocześnie przywraca jędrność i elastyczność skóry, algomega NP® – kompleks dwóch mikroalg i ostropestu będących źródłem witamin i soli mineralnych (daje efekt napięcia i nawilżenia, chroni warstwę lipidową skóry, działa przeciwzapalnie i zapobiega nadmiernej utracie wody).

Na koniec zostawiłam coś najlepszego! Maskę Algomask testowałam przedpremierowo (ah, te znajomości!) i wiedziałam, że przy mojej suchej skórze sprawdzi się świetnie. Nie pomyliłam się! Bogata formuła oparta jest na dwudziestu składnikach aktywnych i posiada silne właściwości nawilżające oraz regeneracyjne. Kto będzie nią zachwycony? Fanki zaawansowanych i bogatych receptur, a także kremowych, otulających konsystencji! Maskę stosujesz zamiast kremu nocnego, możesz robić to na przykład dwa razy w tygodniu (w zależności od potrzeb) albo tak jak ja, zrobić swojej skórze turbo intensywną kurację i aplikować codziennie na przykład przez tydzień. Po przebudzeniu skóra będzie wypoczęta, odżywiona, doskonale nawilżona.

Gdybym miała wybrać jeden, ulubiony kosmetyk Sensum Mare to … nie wybrałabym. Jeden to za mało! Mogę natomiast polecić posiadaczkom cery suchej i odwodnionej oraz dojrzałej linię Algorich oraz maskę Algomask, będziecie zadowolone! Używała jej także moja mama (siedemdziesiąt plus) i ma dokładnie takie same spostrzeżenia jak ja.

Mam jeszcze dla Ciebie niespodziankę, wspominałam wyżej o znajomościach, prawda? Łukasz i Maciek (właściciele marki) stworzyli dla moich Czytelniczek kod rabatowy! Do 15 kwietnia -15% na cały asortyment, używając tajemniczego kodu „manosa” oraz darmowa dostawa dla zakupów powyżej 100 zł. How cool is that!? Wskakujcie do sklepu internetowego!