Agata
Manosa

Top 10 maseczek do twarzy

2021-04-09 - Agata Herbut

Kilka dni temu wspominałam na Instagramie o maseczkach do twarzy. Pisałam, że zdecydowanie bardziej wolę te kremowe niż w płachcie, a biorąc pod uwagę Wasze pytania o te najlepsze – postanowiłam stworzyć ranking 10 aktualnie ulubionych masek do twarzy według Manosy. W zestawieniu znajdziesz kosmetyki nawilżające i oczyszczające, a także pasty do twarzy czyli formę oczyszczania, którą najbardziej lubię. Pasty są delikatne, zazwyczaj w składzie znajdziesz cukier w połączeniu z olejkami, ekstraktami – dzięki temu oczyszczają łagodnie.

Ministerstwo Dobrego Mydła i bardzo apetyczna Chałwa czyli pasta oczyszczająco-pielęgnującą. Pozostawia skórę oczyszczoną, miękką, wygładzoną, nie pozostawia natomiast nieprzyjemnego uczucia ściągnięcia.  Kosmetyk nie musi być stosowany jedynie na skórę twarzy – może stanowić peeling do skóry dłoni i i ciała. Pachnie jak coś, co można zjeść! Używam jej raz /dwa w tygodniu. Na podobnej zasadzie działa Pasta Ryż i Kokos od Iossi, która dzięki zawartości pudru z kokosa i ryżu działa złuszczająco, skutecznie usuwając martwe komórki tkanki łącznej. Redukuje zrogowacenia i spierzchnięcia. Olejki z trawy cytrynowej i copaiba regulują pracę gruczołów łojowych oraz zwalczają bakterie, wirusy i grzyby. Poprawiają mikrokrążenie i energetyzują ciało. Proteiny ryżu, olej z babassu i skwalen wzmacniają barierę hydrolipidową skóry. Bisabolol łagodzi podrażnienia i przyśpiesza regenerację. Bardzo ją lubię! Od dawna jestem fanką The Replenishing Oil Exfoliator od La Mer. Niezwykle przyjemny peeling do twarzy, który wygładza, oczyszcza z toksyn i odżywia skórę. Kryształki cukru i morskiej soli delikatnie usuwają warstwę naskórka i wygładzają płytkie zmarszczki. Włókna listownicowców działają jak oczyszczająca ściereczka, usuwając zanieczyszczenia z porów, a olejki odżywiają, zmiękczają i wygładzają skórę. Silne nawilżenie skórze zapewni maska Origins, Drink Up. Bogata w składniki nawilżające maseczka zapewnia ulgę już w ciągu dziesięciu minut. Miodowa, pełna odżywczych soków słodka morela oraz krystalicznie czysta, energetyzująca woda ze szwajcarskich lodowców, a do tego bogactwo cennych ekstraktów prosto z natury sprawią, że skóra naprawdę poczuje różnicę. Jeśli wolisz maski, które aplikujesz przed snem i nie zmywasz ich to polecam produkt polskiej marki Sensum Mare, Algomask Supreme Recovery Night Mask. Nocna, nawilżająca maska o kremowej konsystencji, przynosi ukojenie skórze twarzy podczas snu. Zawarty w niej hiperferment z aloesu wyraźnie poprawia nawilżenie, nektar z agawy błękitnej wygładza skórę, pozostawiając ją aksamitną w dotyku, a opatentowany kompleks hipernawilżający pomaga zachować równowagę hydrolipidową. Po przebudzeniu skóra będzie bardziej jędrna, doskonale nawilżona.

Marka Resibo stworzyła błyskawiczną maskę Instant Beauty Mask, która jest połączeniem wielu składników aktywnych uzupełniających się wzajemnie. Świetnie odżywia, nawilża i koi w krótkim czasie. Możesz ją stosować również na noc jako element wieczornej pielęgnacji, nie musisz jej zmywać. Wypełniająca Maska hialuronowa do twarzy od marki Diego dalla Palma przynosi ulgę mocno przesuszonej skórze. Pomaga przywrócić prawidłowy poziom nawodnienia skóry, zmniejsza dyskomfort i napięcie. Konsystencja serum intensywnie wypełnia skórę, pozostawiając ją natychmiast nawodnioną, miękką, świeżą. Prosto z Grecji: Korres, Hydra-Biome czyli maska nocna. Wielofunkcyjna maska do twarzy z prawdziwym greckim jogurtem natychmiast koi, nawilża i odżywia skórę. Formuła z najwyższą zawartością prawdziwego greckiego jogurtu, pre- i probiotykami, trzema rodzajami kwasu hialuronowego oraz wyciągiem z alg morskich zapewnia długotrwałe nawilżenie oraz przywraca równowagę mikrobiomu skóry. Przynosi natychmiastowe ukojenie i przywraca zdrowy blask. Z Francji natomiast wspaniała maska na noc Masque De Nuit Velours marki Sisley. Łagodząca i wzmacniająca, odżywcza i regenerująca – pomaga w ciągu nocy “odzyskać siłę” skórze suchej. – Optymalizuje naturalne procesy zachodzące w skórze nocą. Nocą, chroniona przed uszkodzeniami skóra poddawana jest procesom regeneracji. Na koniec oczyszczanie w wersji luksusowej czyli dr. brandt i Regenerująca maseczka do twarzy z tlenem. Dodaje blasku i ożywia matową, zmęczoną skórę twarzy. Została zainspirowana najczęściej przeprowadzanymi zabiegami twarzy w gabinetach kosmetycznych. W zaledwie 3 minuty dodaje skórze blasku, wizualnie zmniejsza oznaki zmęczenia, rewitalizuje i dodaje energii zmęczonej, matowej skórze. Maska jest w formie pianki, która „rośnie” na twarzy i po chwili maleje. 

Oto moich 10 aktualnie ulubionych maseczek! Kilka z nich jak pasta Iossi, maska Sisley czy scrub La Mer to moje kolejne opakowanie. Po inne również będę sięgała z przyjemnością i tak jak wspominałam wyżej wolę właśnie takie rozwiązania niż maski w płachcie. A może jeszcze nie odkryłam takiej w płachcie, którą pokochałabym? Jeśli masz ochotę podzielić się swoimi ulubionymi maseczkami czekam na komentarz!