Agata
Manosa

Szczotkowanie na sucho – jak zacząć, jakie są efekty?

2021-05-06 - Agata Herbut

Czy zawsze z taką radością szczotkuję się na sucho? Być może 🙂 A po co to robię? Bo mam ochotę i dbanie o siebie sprawia mi przyjemność. Szczotkować zaczęłam stosunkowo niedawno, mam za sobą kilka wcześniejszych prób, nie ma się co nimi ekscytować bo zakończyłam je dość szybko z powodu niekonsekwencji w działaniu. True story. Tym razem postanowiłam wytrwać dłużej bo wiem, że warto i że skóra w dość szybkim czasie staje się jędrniejsza, wygładzona. Poniżej znajdziesz kilka rad, które pomogą Ci podjąć decyzję, a także moje propozycje szczotek i olejków! Ah, olejki nie są konieczne, ale ja lubię wklepać je w skórę po skończonym masażu.

Jak zacząć?

Spokojnie! Szczotkowanie skóry to prosty, samodzielny masaż, który poprawia kondycję skóry, zwalcza cellulit, a przede wszystkim relaksuje i odpręża. Dzięki niemu pobudzamy mikrokrążenie niwelując obrzęki i redukując pomarańczową skórkę, co więcej sprawdzi się również u osób borykających się z wrastaniem włosków na ciele. Masaż wykonujemy zawsze ruchem od dołu ku górze, w kierunku serca, zaczynając od stóp, a kończąc na dekolcie. Pierwsze próby szczotkowania mogą okazać się nieprzyjemne, ale warto to przetrwać. Po 2-3 dniach skóra powinna się przyzwyczaić, a szczotkowanie stanie się przyjemne i … uzależniające! Po mniej więcej dwóch tygodniach zauważysz pierwsze efekty – jędrną, gładką i napiętą skórę.

Jak długo szczotkować?

Aby efekty były widoczne, cały zabieg powinien trwać od 10 do maksymalnie 20 minut w przypadku całego ciała. Ja szczotkuję uda, pośladki i brzuch i zajmuje mi to maksymalnie 10 minut, ale zazwyczaj mniej. Ważna jest systematyczność więc super byłoby gdybyś szczotkowała się codziennie albo co dwa dni. Jeśli Twoja skóra jest szczególnie wrażliwa oraz reaguje zaczerwienieniem lub podrażnieniami, należy zredukować stopień intensywności swoich ruchów i zmniejszyć częstotliwość masaży.

Na co należy uważać?

Na żyły! Te z Was, które cierpią na niewydolność żylną powinny zmodyfikować sposób masowania. Pacjentki z predyspozycją do niewydolności mogą poprzez masaż spowodować przeciążenie naczyń i przez to narazić się na wystąpienie pajączków. Warto wypróbować w takim wypadku szczotkowania na mokro np. podczas kąpieli albo mokrą szczotką, zapewni to stymulację układu limfatycznego i nie przeciąży naczyń.

Jaką szczotkę wybrać?

Moim zdaniem na początek z miękkim włosiem ponieważ zbyt twarde włoski mogą podrażniać i powodować dyskomfort. Małymi krokami możesz zwiększać nacisk, oczywiście jeśli tego potrzebujesz. Ja aktualnie mam cztery szczotki z różnym marek i właściwie każda mi odpowiada. Muszę zaznaczyć, że ja robię masaż dla przyjemności, nie mam ciśnienia na chudnięcie. Na moim profilu instagramowym, pod zdjęciem o masażu możesz poczytać komentarze na temat szczotek i odczuć innych dziewczyn na ten temat, myślę, że to ciekawa lektura! Posta znajdziesz tutaj: szczotkowanie na sucho.

Co po masażu?

Pojawiają się głosy, że lepiej wykonywać szczotkowanie po kąpieli, ale mi zdarza się również robić bez niej. Staram się natomiast po masażu aplikować na skórę olejek, dzięki czemu moja skóra jest w naprawdę fajnej kondycji. Jaki olejek wybrać? To już zależy od Twoich preferencji, zamiast olejku możesz użyć również balsamu do ciała.

Mam nadzieję, że mój post okazał się przydatny, jeśli nasuną Ci się jakiekolwiek pytania, zadaj je w komentarzu! Do miłego szczotkowania! 🙂