Agata
Manosa

Kremowe róże do policzków. Jak używać, które wybrać, czym aplikować?

2022-06-12 - Agata Herbut

Róże do policzków to jedne z moich ukochanych produktów do makijażu. Nie mam ulubionej formy, wybieram w zależności od potrzeb albo te w wersji kremowej, sypkiej albo w kamieniu. Wiem, że dla wielu z Was róż do policzków to bardzo problematyczny kosmetyk. Nie wiecie jak go nakładać, ale także macie problem z wyborem odpowiedniego dla siebie. No cóż, nadchodzę z odsieczą!

Pamiętajcie, że głównym zadaniem różu jest ożywienie i rozpromienienie skóry. Ten niepozorny kosmetyk może sprawić, że nawet bardzo zmęczona twarz będzie wyglądało świeżo. Róż jest jak natychmiastowy zastrzyk świeżości dla Twoich policzków!

Jak nakładać róż do policzków?

Róż w kamieniu nakładaj na linii kości policzkowych. Jak je zlokalizować? Połóż kciuk na kości, przy początku górnej linii ucha, a palec wskazujący tuż przy skrzydełku nosa. Po przesunięciu palcem wskazującym w górę i w dół poczujesz kość policzkową – właśnie tam aplikuj róż! Nakładaj róż bardzo delikatnie. Efekt, który jest według mnie piękny to lekko zaróżowiona, muśnięta kolorem cera. Jeśli wolisz mocniejsze makijaże, zawsze łatwiej dołożyć niż zdjąć kolor. Róż w kamieniu aplikuj za pomocą pędzla, na przypudrowaną skórę.

Sytuacja wygląda inaczej w przypadku różu w kremie, ten typ produktu ma kremową konsystencję i jest dosyć lepki. Najlepiej nakładać go bezpośrednio na podkład (bez pudrowania!) i delikatnie wklepać mokrą gąbeczką do makijażu lub opuszkami palców. Podobnie w przypadku płynnego różu, bezpośrednio na skórę, a następnie rozprowadzenie gąbeczką, pędzlem lub palcami.

Są jeszcze róże w pudrze, aplikuje się je podobnie jak puder sypki – warto jednak przed nałożeniem na skórę za pomocą pędzla lekko uderzyć pędzlem o wierzch dłoni. Po co? Pozbędziesz się nadmiaru produktu i unikniesz „plamy koloru”.

Najlepsze kremowe i płynne róże do policzków

Bardzo, bardzo lubię kremowe i płynne róże do policzków. Pięknie stapiają się z cerą i tworzą naturalny efekt rumieńca. Mam kilka swoich ulubionych:

  • Nudestix, All Over Dewy Color – mam więcej odcieni, ale tutaj prezentuję dwa moim zdaniem najładniejsze. Poppy Girl to połączenie różu i czerwieni, a Bohemian Rose – najpiękniejszy odcień odrobinę zgaszonego różu. Bardzo fajnie się blendują, wytrzymują cały dzień na skórze, nie tworzą plam. Nie używam pędzelków wbudowanych w opakowanie (jest dwustronne), moim zdaniem nie do końca zdają egzamin, zdecydowanie wolę pędzel lub palce.
  • Dear Dahlia, Blusher – malutkie, ładne opakowanie zawiera róż oraz fioletowy cień do powiek z drobinkami. Kupiłam w ciemno bo zachwyciłam się odcieniem, to absolutny babydoll! Słodki, pastelowy róż, który na skórze wygląda ślicznie. Zwróćcie uwagę na Dear Dahlia to naprawdę fajna, cruelty free marka!
  • Glossier, Cloud Paint – od razu mówię: nie trafiłam z kolorem, nie podoba mi się, jest za ciemny zarówno na policzkach jak i na ustach. Dlaczego w takim razie się tutaj znalazł? Bo ma lekką i przyjemną formułę, która pozwala na stworzenie delikatnego makijażu. Kiedyś zamówię inny odcień.
  • Rare Beauty, Blush – bardzo ładny i twarzowy odcień Hope, który tworzy pastelowy rumieniec. Przy aplikacji należy pamiętać o zasadzie less is more! Ten róż to killer jeśli chodzi o intensywność, wystarczy naprawdę niewielkaaaaaa ilość zaaplikowana na policzek i roztarta.
  • Rodial, Liquid Blush – 15 ml flakon zawiera ilość różu na pół życia, serio. Bardzo wydajny, dość intensywny i świetlisty. Mój kolor to Frosted Pink, pięknie ożywia skórę i dodaje blasku.
  • Chanel, N1 de Chanel – kosmetyk przeznaczony do aplikacji na policzki oraz na usta, bardzo go lubię! Tutaj możesz zobaczyć go w akcji, nagrałam filmik z makijażem, krok po kroku.
  • Tom Ford, Skin Illuminator Fire Lust Scintillate – fanki mokrego wykończenia będą zadowolone. Kocham ten produkt, a najbardziej lubię nakładać ją palcami i delikatnie wklepywać w skórę, dzięki czemu wygląda niezwykle naturalnie. Zarówno rozświetlacz jak i róż niezauważalnie stapiają się ze skórą nie tworząc plam. Efekt końcowy jest bardzo delikatny i dyskretnie mokry co dodaje świeżości cerze

Pędzle do nakładania różu w kremie

Po pierwsze, warto spróbować skorzystać ze swoich palców, ale wiem, że nie zawsze jest to rozwiązanie komfortowe. Często wybieram pędzle, a moje aktualnie ulubione to:

  • 188S Small Duo Fibre Face Brush, MAC Cosmetics
  • Heavenly Luxe™ Complexion Perfection Brush #7 it cosmetics – podwójny pędzel do podkładu i korektora, ale do różu też fajnie się sprawdza
  • Full Coverage Face Brush, Bobbi Brown
    • + moje własne palce
    • + gąbeczka do makijażu

Przyznam się jeszcze do jednego. Nie bawię się w dobieranie różu do karnacji czy koloru oczu, skóry i innych takich. Wybieram odcienie, które mi się podobają i w których jest duże prawdopodobieństwo, że będę czuła się dobrze.

Na zdjęciach po lewej stronie, numerki 4,6,7 i 9 to róże kremowe zaaplikowane na podkład. Pozostałe to produkty w kamieniu. Moim zdaniem widać różnicę, matowe róże w kamieniu wyglądają nieco płasko więc warto dodać do nich odrobinę rozświetlacza.

Niech róż będzie z Wami dziewczyny!

A w następnym poście zajmę się różami w kamieniu.