
Nie chciałam tego głośno mówić, ale trochę czekałam na jesień. Przede wszystkim z powodu zapachów! Nie spodziewałam się tylko, że zamiast słońca, kolorowych liści i ferii barw dostanę mokre, zimne, szarobure poranki i popołudnia. Ale nie narzekam! Jakie perfumy na jesień? Zobacz moje zestawienie!
Ja zamieniam miejscami swoje ukochane zapachy. Na tył półki wędrują te letnie i lżejsze, a miejsca z przodu zajmują cieplejsze, otulające i cięższe kompozycje.
Czy mówiłam już, że kocham jesień?
Eisenberg, J’ose
Mięta, Cytryna Amalfi, Jaśmin, Bergamotka, Lawenda, Kawa Dzięgiel, Bursztyn, Drzewo sandałowe, Paczula, Piżmo, Wanilia, Fasolka tonka, Mech
Gęsta słodycz w towarzystwie pożądania. J’ose są odważne, prowokujące, nieco grzeszne i …pyszne. Dla wielbicielek cięższych zapachów posiadających jednocześnie i pazur i ogon. Buntowniczy pierwiastek. Kojarzyły mi się z atmosferą na festiwalach, ciężką od dymu, a jednocześnie trochę jakby przekornie – upojnie słodką.
Phaedon, Poivre Colonia
Mięta, Cytryna Amalfi, Jaśmin, Bergamotka, Lawenda, Kawa Dzięgiel, Bursztyn, Drzewo sandałowe, Paczula, Piżmo, Wanilia, Fasolka tonka, Mech
Jeden z ulubionych zapachów mojej przyjaciółki. Drzewne, korzenne, odrobinę ostre, a jednocześnie przytulne i miękkie. Początek to akord grejpfruta, gałki muszkatołowej i pieprzu następnie ciepłe kakao i absolut mchu drzewnego oraz paczuli w duecie z jasnym drewnem. Piękne, wytworne, głębokie.
Roos&Roos, Smoke and Mirrors
Osmantus, Bursztyn, Bób tonka, Mirra, Miód, Drzewo cedrowe, Białe piżmo
Mam ochotę nosić go codziennie, nie dzielić się z nikim, dosłownie się w nich zatapiać! Jaśmin, dojrzały kwiat pomarańczy, osmantus, czarna wanilia, drewno kaszmirowe – całość słodka, dymna i niesamowicie intrygująca! Minimalistyczny, czarny ciężki flakon. Roos&Roos to francuska marka stworzona przez mamę i córkę.
Maison Margiela, Replica Autumn Vibes
Różowy pieprz, Kolendra, Kardamon, Drewno cedrowe, Mech dębowy, Nasiona marchwi, Gałka muszkatołowa, Kadzidło
Kompozycja o dużym ładunku ciepła z dodatkiem cedru, przypraw oraz słodyczy. Trochę elementów kadzidlanych i żywicznych, a całość podana w minimalistycznym flakonie. Otulające, poprawiające nastrój, pudrowe. Zapach jesiennego dnia, w samo południe, bez odrobiny deszczu.
Le Couvent, Ambra
Esencja włoskiej bergamotki, Absolut dziurawca zwyczajnego z Korsyki, Esencja z labdanum, Wanilia
Przepiękne, orientalne, z bursztynową, soczystą nutą. Wanilia, labdanum, kocanka, bergamotka, to połączenie ukazuje zapach tak intensywny, aromatyczny i apetyczny, że trudno mu się oprzeć, przysięgam! Ambra nie ma płci, można używać z najbliższą osobą – są ciepłe, głębokie, jesienno-zimowe (choć ja sięgam po nie cały rok!).

Zielinski&Rozen, Black Pepper & Amber, Neroli
Czarny Pieprz, Vetiver, Neroli, Amber
Niedostępne w Polsce, ale warto poznać markę! Dla mnie to relacja love/hate – raz kocham, innym razem nie mogę znieść. Orientalne, korzenne, unisex, który zapada w pamięć. Mają w sobie zarówno ciężar jak i świeżość, są wyjątkowe i jedyne w swoim rodzaju. Piekielnie trwałe.
Sisley, Izia La Nuit
Czarna porzeczka, Mandarynka, Kardamon, Róża d’Ornano, Frezja, Magnolia, Ambroks, Paczula, Wanilia
Bogate, intensywne, gęste. Piękna dymna, kadzidlana, róża – cięższa od tej, którą znamy z klasycznej Izia. Słodka, dojrzała porzeczka, może odrobina pieprzu? Izia La Nuit zmysłowo czaruje, trochę kokietuje. Duży plus za wielogodzinną trwałość!
Tom Ford, Ombre Leather Parfum
Fiołek, Drewno cedrowe, Jaśmin, Głóg, Tytoń, Irys
Jeden z moich ukochanych zapachów i jeden z ukochanych od Toma Forda. Na mojej skórze jest obłędny. Skórzane, głębokie, tlące się milimetry nad ciepłymi nadgarstkami i szyją. Zamszowy, drzewny z domieszką irysa ale i zarazem pudrowy.

La Perla, Let The Dance Begin
Kardamon, Drzewo Sandałowe, Tuberoza, Czarny Pieprz, Ylang-ylang, Paczula
Bogate, intensywne, mocno osadzone w drzewnych i przyprawowych klimatach. I spora dawka słodyczy! Odrobina likieru, zmienność kompozycji i naprawdę piękny ogon! Przepiękny flakon.
Bottega Veneta, Bottega Veneta edp
Pieprz, Bergamotka, Jaśmin arabski, Mech, Skóra, Paczula
Bottega Veneta to szyprowo – kwiatowe perfumy, wyjątkowe i nietuzinkowe. Jako wielka i oddana fanka Eau de Velours
(nie mogę przeżyć tego, że zostały wycofane) pocieszam się nimi dość często. Charakterne, eleganckie, niepowtarzalne, po pierwszym dość ostrym wrażeniu następuje dość szybkie ocieplenie.
Mam nadzieję, że moje propozycje perfum na jesień okażą się pomocne!